Poszukując ostoi w świecie walki – MMA fighter. Przebaczenie Vi Keeland

Pisarze, którzy rozwijają się wraz z kolejnymi wydawanymi przez siebie powieściami, to prawdziwy skarb, ale autorki zdolne do tak ogromnego rozwoju w przeciągu zaledwie trzech tomów to coś niezwykłego i, wydawałoby się, niemożliwego. A jednak Vi Keeland pokazuje, że po przeciętnym tomie pierwszym i znacznie lepszym tomie drugim jest w stanie zaproponować coś, co bije na głowę poprzednie części. MMA fighter. Przebaczenie to zwieńczenie trylogii. Ale jakie!

Dżentelmen i wojownik

Jax znany jest z poprzedniego tomu serii, w którym to został pokazany jak typowy amerykański chłopiec – złote dziecko znanego senatora i absolwent prestiżowej uczelni. Wszystko wskazywało na to, że pójdzie w ślady ojca i zajmie się jeśli nie karierą polityczną to przynajmniej czymś równie ambitnym. Ojciec był dla niego wzorem do naśladowania. Był ostoją i najważniejszą osobą w życiu. Do czasu… Gdy poznał prawdziwe oblicze senatora, załamał się jego świat. Pragnąc odmiany i przerwania podążania ścieżką wytyczoną przez nieuczciwego ojca, Jax opuszcza dom rodzinny i udaje się do miejsca, w którym może oddać się swej pasji – walkom MMA. Na miejscu, w jednej z siłowni spotyka Lily, która po śmierci ojca przejęła prężną sieć miejsc do ćwiczeń. Dziewczyna zna jednak najciemniejsze strony świata zawodników mieszanych sztuk walki i nie zamierza angażować się w związek z jednym z nich. Nie zawsze jednak można zrobić to, co się planuje.

Toksyczne związki

Każdy tom serii poruszał jakieś problem. Nie w nachalny sposób, ale wystarczająco wyraźny, by dało się go bez problemu zlokalizować. W trzeciej części zagadnieniem tym są toksyczne związki. Jako przykład posłużyła relacja Lily z jej ex – Caydenem, który nie potrafi przyjąć do wiadomości, że to koniec. To on jest powodem, dla którego Lily nie zamierza ponownie się angażować. On też jest przykładem tego, jak niektórzy potrafią wykorzystać chwilę słabości. Już z samego tego powodu powieść jest dobrą lekcją dla każdej osoby pozostającej w niezdrowej relacji.

Lekcja miłości i zaufania

W przeciwieństwie do zdecydowanej większości romansów erotycznych, uczucie w Przebaczeniu rozwija się powoli. Na szczęście nie opieszale, dzięki czemu powieść nie nudzi, ale nie występuje tutaj również zjawisko nagłego poczucia miłości do drugiej osoby. Uczucie jest bezpośrednio powiązane z zaufaniem, a o to niełatwo w przypadku skrzywdzonej Lily. Również sam Jax ma za sobą przeżycia, które zmusiły go do dorośnięcia i nowego spojrzenia na swoje relacje z kobietami. Oboje przed czymś uciekają i oboje w sobie nawzajem znajdują to bezpieczeństwo, które utracili, a jakiego poszukiwali.